View Full Version : Rozwój zrównoważony
Ja mam ważną sprawę, potrzebne mi to jest do zaliczenia przedmiotu, więc sie skupiamy koleżanki i koledzy. A mianowice chodzi o jakiś projekt żeby było coś dobrego dla człowieka i coś dobrego dla przyrody. Ja proponuje ścieżki rowerowe w Katowicach, takie żeby każda dzielnica miała jak najszybszy dojazd do centrum. Oprócz tego stojaki na rowery przy urzędach, szkołach i uczelniach.
Co wy na to? Przerzucilibyście sie na rowerki i zrezygnowali z aut żeby np dojeżdzać do pracy czy szkoły?
Chciałam zrobić ankietkę bo przydałoby mi sie to do projeku ale nie wiem jak. Tak więc wypisujcie tak, nie lub nie mam zdania. Ja sobie jakoś to wylicze poźniej:zabki:
Jakbym miał sprawny rower i byłaby ładna pogoda - to czemu nie ;)
przy okazji zrzuciłbym parę kg :cham:
do katowic miałbym trochę daleko :D
Nie. Rower tylko rekreacyjnie. Nie lubie sie gdzies spieszyc na rowerze.
smochod lepsza wygoda i sie nie meczysz
Ja bym chciał dojeżdżać rowerem do roboty, fajna sprawa, w szczególności, jak jest śniegu po kolana
A co by was przekonało do przejścia z auta na rower? Jest coś takiego? Pewnie litr benzyny za 10zł :zabki: A to że korki w mieście, to ze auta wydzielają pełno spalin was nie przekonuje w ogóle?
Nie ma takiej opcji żeby się przerzucić. Auto jest wygodniejsze, na ścieżki rowerowe nie ma miejsca, a nawet jakby się znalazło to bylo by to tak na około że nie opłacało by się tamtedy jechać, lepiej główną drogą bo szybciej, a to utrudnia ruch... Co nie zmienia faktu, że wprowadził bym takie ścieżki gdyby można było wprowadzić np. jakiś zakaz poruszania się rowerzystów po drogach bo mnie strasznie denerwują jak jeżdżą i utrudniają ruch.
110% ANTY rOWER
na rowerze nie posuniesz koleżanki z uczelnii
a w dobrym aucie to ona posunie sama Ciebie :cham:
Don na wydziale Biologii i Ochrony Środowiska jest na odwrót:rotfl:
dlatego same brzydale są na tym wydziale
:szok: nie byłes to nie komentuj:zabki:
A co np z jazda na roerze np do urzędu, albo sklepu tez nie?
albo sklepu tez nie?
Taa, i zostawię rower pod sklepem czy urzędem i tyle go było...
A co drogie panie powiecie na taki rower: http://imagesforum.doctissimo.fr/mesimages/934024/dildo_bike.jpg?
nie bo ci rower ukradna, ja nawet do piekarza na kole nie jezdze a co dopiero go kajs na dluzej zostawic
po 2 z takim pomyslem wiaze sie np to ze na zachodzie masz w kazdym biurze natryski i szafki swoje na anzug i se smigasz w krotkich galotach do roboty, rower na parking, idziesz sie umyc i zakladasz anzug. w polsce to by trza w anzugu na kole smigac
Mayek wybawco :zabki: To zrobie jeszcze w firmach prysznice zeby sie móc wykąpać i ubrac garniak. Nooo a co do kradziezy to byłyby stojaki i ktoś by pilnował tych rowerów w co wiekszych sklepach tak jest np w Silesi
Mayek wybawco :zabki: To zrobie jeszcze w firmach prysznice zeby sie móc wykąpać i ubrac garniak. Nooo a co do kradziezy to byłyby stojaki i ktoś by pilnował tych rowerów w co wiekszych sklepach tak jest np w Silesi
A kto zajmowałby się pilnowaniem rowerów? Kto ich by zatrudnił i za to płacił?
Inna rzecz, że faktycznie czasem podjeżdżałem na rowerze do pracy, jak jeszcze na Młyńskiej pracowałem, bo centrum bywa nieprzejzdne autem koło 16.
Szopieniok, Ciebie to bankowo nie dotyczy - przeca jakbyś wongiel przewoził? na plecach? w koszyczku?
:jezor:
Ameba ogolnie takie problemy jakie tutaj poruszasz zaleza od mentalnosci danego spoleczenstwa. w polsce to by musialo byc najpierw prawo zmienione za za kradziez roweru obcinaja ci puloka tudziez reke czy noge a nad tym miejsce musialby byc monitoring zeby to w ogole mialo sens
Bardziej Komunikacja miejska niz rower, do środowiska dostaje sie mniej spalin(niz kazdy jezdził by samochodem), zarabiają na tym zakłady przewozowe. Zwieksza sie konkurencja, firmy obnizają ceny a podnosi sie jakosc wykonywanych usług.
Edycja: a ze temat o rowerach , to jak ktos ma daleko do pracy to sie spoci i musi wjechac wczesniej do roboty.
czasami to wolalbym rower niz bane. dobrze ze nie jezdze 820 czy 840 tam jest zawsze napchane jak wtedy co my na Wesola jechali. Siedzenia w nowych 6 sa tak z dupy poukladane, emeryci jezdza na miasto o 8 a wracaja o 15 (akurat wtedy kiedy ludzie jada do szkoly/roboty)
110% ANTY rOWER
rower dobry sprzęcior na akcje :lol2:
:cham:
rower dobry sprzęcior na akcje :lol2:
:cham:
Kasjan na rowerze.
A w temacie:
Ja jeździłem do roboty na kole, z drugiej strony - miałem blisko, góra 2 kilometry.
Dłuższe trasy nie wchodzą w grę.
Zbysiu mo chyba uraz do kola bo se łokcie na nim poodzierol :lol2:
Zbysiu mo chyba uraz do kola bo se łokcie na nim poodzierol :lol2:
Kwestionujesz wytrzymałość rumuńskich kurtek? :cham:
A ja tam już w historii nie raz śmigałem do roboty na kole zresztą jak zrobi się cieplej to będzie jazda:)))
100% poparcia dla infrastruktury rowerowej w centrum miast .
Samochody won z centrum K-ce
100% poparcia dla infrastruktury rowerowej w centrum miast .
Samochody won z centrum K-ceJak w Holandii widzialem te miliony rowerow to sie przerazilem. Na kazdym kroku trzeba bylo uwazac zeby nie zostac potraconym, gdzie nie kopniesz to rower.. (czesto okrecony lancuchem :lol: ). W Polsce to nie wypali i chuj :drewno:
19Przemek64
10-04-2008, 19:53
Nie. A co by przekonało do przerzucenia się na jazdę rowerem ?
Najważniejsze to pewnie względy finansowe, ewentualnie inna konstrukcja rowerów ułatwiająca jazdę, nie powodująca takiego zmęczenia fizycznego, bo współczuje osobom, które codziennie musiały by dojeżdżać rowerem do pracy do centrum np. z Giszowca czy Kostuchny.
Dużo by się musiało zmienić żeby można było sobie dojeżdżać rowerem wszędzie. Główne problemy to moim zdaniem:
-brak pewności czy nie będziemy zmuszeni wracać pieszo
-jak na razie to ciężko się poruszać na rowerze w centrum bo nie ma żadnych wytyczonych dróg, a obok samochodów wiadomo jak się jedzie.
-no i odległość do przejechania to maks 5km bo potem rzeczywiście głupio przyjechać spoconym i spędzić tak cały dzień.
Pomimo tego co mi nie pasuję i tak sie przejade kilka razy do szkoły na rowerze
Kostuchna -->Centrum bo taka jazda jest znacznie przyjemniejsza niż tłok w autobusie. Do tego czas dojazdu jest porównywalny z czasem jazdy autobusu.
Nie. A co by przekonało do przerzucenia się na jazdę rowerem ?
Najważniejsze to pewnie względy finansowe, ewentualnie inna konstrukcja rowerów ułatwiająca jazdę, nie powodująca takiego zmęczenia fizycznego, bo współczuje osobom, które codziennie musiały by dojeżdżać rowerem do pracy do centrum np. z Giszowca czy Kostuchny.
Ja jeżdze z Gisza do Center często baaa nawet na Załęże czy do Parku chorzowskiego. Noo ale jest to nielada wyczyn ponieważ musze robić wielkie koło przez Nikisze i inne bo A4 nie pojade. Tak to jade 40 min a myśle że jakbym miała jakieś krótsze trasy bez pieszych, aut i świateł to 20-30 min i byłabym w Centrum.
Ja jeżdze z Gisza do Center często baaa nawet na Załęże czy do Parku chorzowskiego. Noo ale jest to nielada wyczyn ponieważ musze robić wielkie koło przez Nikisze i inne bo A4 nie pojade. Tak to jade 40 min a myśle że jakbym miała jakieś krótsze trasy bez pieszych, aut i świateł to 20-30 min i byłabym w Centrum.
na janine -> 3 garby -> 3 stawy i center ;]
bez pieszych, aut i świateł
Amebcia jak wyzdrowieje i wypucuje kolo to tam przyjade na Gisz. Znam fajna trase przez las do takiej knajpki to mozemy sie tam browara napic :) Taka luzna propozycja zeby nie bylo. PePe tez mozesz wpasc na mopliku :hihi:
19Przemek64
10-04-2008, 22:41
Ja jeżdze z Gisza do Center często baaa nawet na Załęże czy do Parku chorzowskiego. Noo ale jest to nielada wyczyn ponieważ musze robić wielkie koło przez Nikisze i inne bo A4 nie pojade. Tak to jade 40 min a myśle że jakbym miała jakieś krótsze trasy bez pieszych, aut i świateł to 20-30 min i byłabym w Centrum.
9-ciolatce ;) może i by się chciało. Ja mówiłem o osobach zdecydowanie bardziej zaawansowanych wiekowo :)
Tym bardziej na takim kole jak Ameba
http://www.skrzat.sklep.pl/zdjecia/rowerki/rowerek_16.jpg
Amebcia jak wyzdrowieje i wypucuje kolo to tam przyjade na Gisz. Znam fajna trase przez las do takiej knajpki to mozemy sie tam browara napic :) Taka luzna propozycja zeby nie bylo. PePe tez mozesz wpasc na mopliku :hihi:
http://www.giszowiec.sewera.pl/grafa/zdjecia/big/IM000433.jpg
no miejscowka jest konkretna :zabki:
Tylko pamiętajcie, że jak was pały chycą na rowerze (jak będziecie po piwkach), to też wam mogą zabrać prawko :jezor:
ps. dajcie znać, jak tam będziecie (jeśli potrzebujecie przyzwoitki :cham: )
Jak nas chyci policja a ja będe na takim rowerku jak Kris wkleił wyżej to go o pedofilie oskarżą :rotfl:
Hehe. W lesie raczej pał nie ma. Cysiu ja nikogo oprocz Ameby nie potrzebuje:P
Ja bym z chęcią tak uczynił latem - ale do tego potrzebna jest odpowiednia infrastuktura - już nawet pomijając ścieżki... Co z tego że dojadę sobie np. na uczelnię rowerem jak potem wracać bym musiał chyba na piechotę - bo co ja sobie mogę z tym rowerem począć? Potrzebowałbym poczucia bezpieczeństwa - przykład: strzeżony parking dla rowerów przy Silesii - tam spokojnie mogę podjechać, zostawić rower, załatwić co do załatwienia i dalej w trasę!
vBulletin Copyright ©2000-2012, Jelsoft Enterprises Ltd.