PDA

View Full Version : 21:37


Junior
02-04-2008, 21:37
3 rok...



Bez Ciebie WIELKI OJCZE!

Gumi$
02-04-2008, 21:43
pustka. i wklejanie świeczek tego braku nie odzwierciedli.

"Patriotyzm i Wiara jest kluczem do lepszego świata." - Jan Paweł II

Dziki
02-04-2008, 21:50
Czy Wielki w tym przypadku to nie za małe słowo...?

Z kościołem, religią itp niewiele mam wspólnego, ale tego człowieka porostu nieda się nie kochać, podziwiać, myśleć o nim w pięknych i trudnych momentach.




P.S. Junior, jesteś gość!

Kajutek
02-04-2008, 21:53
Niezapomne godziny 21:37 , 3 lata temu .
Ta pustka która wtedy była nadal trwa ...

POKOLENIE JP II

Mayek
02-04-2008, 22:10
czemu zawsze musze byc kontrowersyjny.
wielkosc Jana Pawla owszem jest niezaprzeczalna, jego dziela, ilosc jezykow ktorymi sie poslugiwal.
ale z 2 strony rychla beatyfikacja czy kanonizacja jest niepotrzebna bo i tak wsrod tych co ma byc jest swietym a wsrod tych co tak nie uwazaja i tak nei bedize
z 2 strony jego konserwatyzm ktory doprowadzil do tego ze wielu ludzi odeszlo z kosciola, m.in. ja
a pokolenie JP II to fikcja. niestety ale te haslo jest uzywane przez takie grono osob (mozna to sprawdzic chociazby na fotka.pl), ze niestety, ale stalo sie nic nie znaczacym sloganem

ToJa
02-04-2008, 22:30
Strasznie szybko ten czas leci, a wydawałoby się jakby to wszystko działo się wczoraj...

Tak naprawdę dopiero teraz, po tych kilku latach widać dla kogo Ojciec Święty był naprawdę ważny. Wielu z tych którzy wtedy płakali nie wie jaki dziś dzień, smutne to...
Ale najważniejsze jest to że są też tacy którzy pamiętają i chwała im za to!

Junior
02-04-2008, 22:30
Mayek a ile osob wrocilo do Kosciola dzieki niemu?

Ja sam nie chodze do kosciola, ale mam podobne zdanie jak Dziki.

Ameba
02-04-2008, 22:37
No bez przesady ze konserwatyzm, Kościół to Kościół musi miec jakieś zakazy i ich sie trzymać, jakby nie ten konserwatyzm kościoła to faceci rodziliby sobie dzieci. a później dwóch tatusiów o tym samym nazwisku i z obrączkami na palcach by je niosło do chrztu:hihi:
A co Ci Mayek przeszkasza to że papiez świętym zostanie tak szybko skoro odsunąłes sie od kościoła?

Kris
02-04-2008, 22:40
No wlasnie. Kanonizacja to jest sprawa koscielna a jesli Ty kosciola nie uznajesz to co Ci do tego??

mariuszeeek
02-04-2008, 22:42
Junior a ilu po jego odejściu odeszło.. już znów muzułmanów jest więcej .. był WIELKI i będzie WIELKI ale faktycznie szybka beatyfikacja nie jest wcale taka dobra.

Mayek
02-04-2008, 22:46
nie przeszkadza mi to bo i tak go oceniam jako wielkiego czlowieka a niech se kosciol tam ustanowi co chce. zreszta powiedzialem ze to niepotrzebne a nie ze mi to przeszkadza.
uwazam te uzdrowienia za pic bo takie rzeczy sie zdarzaja a to ze ktos potem mowil ze sie modlil do Jana Pawla i skuli tego ma byc swietym to naduzycie

pedaly pedalami (nie lubie dziadow:lol:) ale z 2 strony in vitro, prezerwatywy (zwlaszcza Afryka) to sa takie sprawy w ktorych kosciol moglby rozmawiac z ludzmi. do tego badania genetyczne.
rozumiem ze kosciol jest twardo przeciwko gejom i to w pelni popieram.

Tommywie
02-04-2008, 23:13
mimo, ze nie jestem jakos bardzo zwiazany z kosciolem to nigdy tej godziny nie zapomne i zostal wielki zal po Jego smierci... Gdyby nie Papiez i Malysz to nie wiem co by bylo dobre w tym kraju i kto by nas kiedykolwiek tak fantastycznie reprezentowal...

królik
03-04-2008, 09:40
Totus Tuus

Facundo
03-04-2008, 16:11
A mnie osobiście denerwuje ten cały fanatyzm w Polsce.

Nie neguje jego zasług, ale dostrzegam też jego wady i błędy, a w Polsce obecnie panuje kult JP II.
Słuchając ludzi wypowiadających się o ich modłach do JP II i o jego boskości dochodze do wniosku, że ludzie ci kompletnie nie mają pojęcia o własnej religii.

Polacy religię traktują wybiórczo i bardzo często na pokaz i to jest obecnie największa bolączka polskiego kościoła.

Mimo wszystko szanuję i cenię sobie JP II za ideały i cele, które miał i które realizował mimo, że nie zawsze pokrywały się z moimi.

Pieczar
03-04-2008, 16:54
Widze ze mentalność dużej ilości polaków jest taka ze jezeli dana grupa społeczeństwa sie czyms fascynuje lub interesuje to jest nie dobre bo mało orginalne. Jan Paweł II był wielkim człowiekiem i jego kult bedzie istnial przez wieki.

Łysy
03-04-2008, 22:35
A ja nie napiszę nic poza tym, że nigdy już nie będzie tak Wspaniały Człowiek stąpał po naszym globie

karol
03-04-2008, 23:57
Junior a ilu po jego odejściu odeszło.. już znów muzułmanów jest więcej .. był WIELKI i będzie WIELKI ale faktycznie szybka beatyfikacja nie jest wcale taka dobra.Bzdura.Z roku 2005 na 2006 liczba katolików zwiększyła się o 1,4%.Efektem obecnej przewagi liczbnej muzułmanów nad katolikami jest spadek wskaźnika narodzin wśród katolików i jego wzrost w świecie islamskim.
zawsze musze byc kontrowersyjny?

dobre pytanie.Szkoda że się zastanawiasz nad tym w tak poważnym temacie.po prostu musiałeś się wyróżnić.

2 strony rychla beatyfikacja czy kanonizacja jest niepotrzebna

Podpisuję się pod wpisami Ameby i Krisa.Jak osoba otwarcie przyznająca że odeszła z Kościoła może pisać że kanonizacja jest niepotrzebna ?


a pokolenie JP II to fikcja. niestety ale te haslo jest uzywane przez takie grono osob (mozna to sprawdzic chociazby na fotka.pl), ze niestety, ale stalo sie nic nie znaczacym sloganem
Aha . "PJP2" to tylko hasło w opisach na fotce.Nic nie znaczy.
ŚDM ,Lednica to też przecież tylko jakieś wirtualne wymysły.
Pokolenie Jana Pawła II istnieje,nie wszyscy, którym przypisuje się ten tytuł, na niego zasługują, ale jest wiele ludzi którzy z czystym sumieniem mogą nazywać się Pokoleniem JP2.

stara ekipa
04-04-2008, 01:36
Polacy religię traktują wybiórczo i bardzo często na pokaz i to jest obecnie największa bolączka polskiego kościoła.

Wiesz co jest największą bolączką kościoła i polaków ? MEDIA !!! ... takiej nagonki na katolików i księży niema nigdzie na świecie , ksiądz pedał , zboczeniec , pedofil , o dziadkach , babciach , zacofaniu , zabobonami o moherowych beretach , Ojcu Dyrektorze , Toruniu , PiS-ie , codziennie nagminnie tylko o tym w kółko jak nie kończąca się opowieść , a wszystko ze strony pseudo polskich mediów z żydowskimi korzeniami i funduszami , dlaczego nic nie piszą o takich samych problemach w innych religiach ? o zboczonych rabinach itp ... ZAKAZANE !!!
Zawsze powtarzałem że media potrafią zniszczyć lub wynieść na tron ... sami mamy przykład jak i co o nas wypisują ...

Facundo
04-04-2008, 03:05
Zapewne wielu osobom się ten tekst nie spodoba, ale trudno trzeba też spojrzeć z innej strony na to wszystko, a tekst ten uważam za idealne odwzorowanie tego co się dzieje w Polsce z kultem JP II.

Papież Jan Paweł 2. jest czczony przez wielu niczym bożek. Polacy ukazują swoje neopogańskie predyspozycje pogrążając się w kulcie zmarłego człowieka, zamiast Boga. Ludzie wykazują się daleko posuniętym fanatyzmem. Nawet przedmiot o który otarł się papież staje się obiektem westchnień katolików.
Ludzie, którzy są biernymi katolikami, niezbyt wierzącymi również stają się ofiarami propapieskiej propagandy. O Janie Pawle 2. nie wolno wręcz powiedzieć krytycznego słowa. Mówienie o nim "wielki", płakanie po nim i wspominanie jego "dobroci" stało się pewnym obowiązkiem kato-patriotycznego Polaka. Ludzie myślą, że powtarzając za propagandą utarte slogany, staja się częścią czegoś i ktoś podobny przyzna im rację. Sami nakręcają w ten sposób tą propagandę. Niektórzy popadają w jeszcze większy obłęd i próbują konkurować ze sobą "kto bardziej płakał po śmierci papieża" pokazując tym samym swoją płyciznę umysłową.

Mało kto zna teksty JP2. czy jego historię. Mało kto ma o nim własne zdanie. Ludzie tylko powtarzają słowa innych. Po śmierci papieża wszyscy nagle zaczęli wspominać o jego naukach i o nim, choć nikt z nich jego nauk ani biografii nie zna. Opierają się jedynie na stereotypie, wykreowanym wizerunku i modzie na kult jego osoby. Ludzie mają tendencję do ekshibicjonizmu emocjonalnego i to naciąganego - kto bardziej tęskni za papieżem, kto bardziej go lubił. Stereotyp "dobrego" i "wspaniałego" pozwala ludziom na identyfikowanie się z tymi rzeczami poprzez fanatyczny kult.

Większość z krzyczących "wielki", "kochany", "dobry" nie potrafi powiedzieć co dobrego tak na prawdę zrobił JP2. Nikt z nich nie wie też ile złego przyniósł. W Polsce panuje propapieska cenzura obyczajowa (i nie tylko). Człowiek, który wypowie się o papieżu krytycznie od razu jest uznawany za głupiego, niegrzecznego, nieszanującego. Czy JP2. jest nietykalny? Skoro zrobił to co zrobił, to podlega takiej samej krytyce jak inni, zwłaszcza, biorąc pod uwagę publiczny wizerunek jaki sobie stworzył.

Tekst nie jest mojego autorstwa.

Krist VB
04-04-2008, 09:22
Tym osobĄ? Czy tamtym dziewczynĄ ? A może dzięki dyslektykĄ ?

beda rzigoł:kurwa:

MichalS78
04-04-2008, 10:04
Ja akurat jestem osobą wierzącą. Na osobę i życie JPII można spojrzeć z dwóch stron. Z jednej jako na zwykłego człowieka, a z drugiej jako na głowę Kościoła.

Jako człowiek był kimś wyjątkowym. Kimś, kto mimo swej "pozycji" nie zapominał o zywkłych ludziach. Biło od niego ciepło, troska o innych. W świadomości zawsze mielismy kogoś, kto w pewien sposób nad nami czuwa i kogos, kto zawsze o nas myśli, kto zawsze stanie w obronie innego człowieka, niezależnie kim by dana osoba, bądź grupa społeczna nie była. Biedacy, osoby wykluczone społecznie, wyznawcy innych religii - dla niego każdy był człowiekiem i człowieka stawiał na piedestale. Jego obecność była czymś czego od trzech lat wielu z nas brakuje. Dla mnie osobiście JPII był kimś kogo nikt nie jest w stanie zastąpić. Kimś wyjątkowym...

Ktoś tu pisał o tym, że jako głowa Kościoła JPII był zbyt konserwatywny. Jak dla mnie to trochę mało trafne swteirdzenie. Wiara jest czymś czego nie można stosować wybiórczo. opiera się na dogmatach i nauce szerzonej przez Kościół. JPII stał na straży tej nauki i starał się ją szerzyć w najbardziej dostępny dla ludzi sposób. A dostosywanie jej w zależności od widzimisię poszczególnych sytuacji postawi ją równi z programem politycznym jakiejś partii, zmienianym w zależności od sytuacji i popracia wiernych. Chyba nie o to w tym chodzi. Nie chodzi mi tu o jakiś fanatyzm ale o pewne niezmienne prawa, na których oparta jest wiara.
Ktoś napisał, że ludzie bardziej wierzyli (a po śmierci wierzą) w JPII niz w samego Boga, modląc się do niego, oddając mu cześć, prosząc o różne rzeczy. Po pierwsze uważam to za zbytnią przesadę, a po drugie to co w tym złego? Czy poprzez to nie zbliżają się do Boga? Nie obcuja z Nim? Nie zgłębiają wiary?
Mowa też była o beatyfikacji i kanonizacji. Dlaczego ma to być złe? Wg mnie uznanie JPII świętym jest znakomitym przykładem jak zwykły człowiek, jeden z nas, urodzony raptem 70-80 km o Katowic może stać się świętym. To znakomite poparcie dla kościelnej nauki że każdy człowiek, żyjąc nawet w tych komercyjnych czasach jest w stanie żyć zgodnie z wzorcami, jakich naucza Kościół i Pismo Święte.

Ale się rozpisałem. Już kończąc, hasła typu, że pokolenia JPII są/były w modzie, że ludzie tak naprawdę tylko robią to na pokaz są dla mnie bezsensu. Każdy z nas odbierał JPII na swój prywatny sposób. Dla osób wierzących był głową Kościoła, dla innych dobrym i serdecznym człowiekiem, kimś kto walczył o ludzkie dobro i poszanowanie praw jednostek, mentorem, wzorem do naśladowania, autorytetem moralnym, dla jeszcze innych po prostu kimś wyjątkowym, dla wyznawców innych religii człowiekiem nader wszystko miłującym pokój i walczącym o niego, człowiekiem, który zacierał różnice pomiędzy na pozór różnymi ludźmi, który chciał zjednoczenia wszystkich ludzi, niezaleznie od wyznania, wiary, tradycji, kultury. Mówienie o tym, że dużo osób traktuje JPII jako swego rodzaju modę jest dla mnie nie na miejscu. Niech każdy odbiera osobę JPII na swój sposób i nie widze w tym niczego nagannego.

majk
04-04-2008, 11:43
tyle mówice o negatywnych aspektach działalności Jana Pawła II, a nie zauważyłem żeby padły jakiekolwiek konkrety. czekam na solidne argumenty potwierdzające że papież wcale nie był taki super za jakiego go wszyscy uważaliśmy i że faktycznie macie powody uważać że sprawa jest przesłodzona (oczywiście to, że jestescie niewieżący nie jest żadnym argumentem).
dla mnie osobiście to obok rodziców największy autorytet i wzór do naśladowania. nie mam zamiaru być papieżem, ale uważam, że przydomek Wielki zdecydowanie nie oddaje tego, co o nim sądzę i czuję.
pozdrawiam :)

Facundo
04-04-2008, 14:01
Ktoś napisał, że ludzie bardziej wierzyli (a po śmierci wierzą) w JPII niz w samego Boga, modląc się do niego, oddając mu cześć, prosząc o różne rzeczy. Po pierwsze uważam to za zbytnią przesadę, a po drugie to co w tym złego? Czy poprzez to nie zbliżają się do Boga? Nie obcuja z Nim? Nie zgłębiają wiary?

Naturalnie jeśli jesteś osobom nie wierzącą i tylko uznajesz kult JP II to nie ma w tym nic złego, ale jeśli uznajesz się za katolika to powinieneś znać 10 przykazań, a jak zapewne wiesz jedno z nich mówi " Nie będziesz miał bogów cudzych przede mną".

Słowo Boże mówi tylko o jednym pośredniku między Bogiem a ludzmi: "Albowiem jeden jest Bóg, jeden też pośrednik między Bogiem a ludźmi, człowiek, Chrystus Jezus" 1 Tm 2:5. Posrednictwo Maryji i świętych to tradycja koscielna.


tyle mówice o negatywnych aspektach działalności Jana Pawła II, a nie zauważyłem żeby padły jakiekolwiek konkrety.

Prawde mówiąc nie widze tutaj wiele krytyki JP II, ale skoro tak bardzo się domagasz to mogę Ci kilka przykładów przedstawić.

1. Wynosił na ołtarze morderców i zbrodniarzy np. José de Anchieta, Alojzije Stepinac
2. Stosunek do skandali seksualnych w Kościele
3. Konserwatyzm w sprawie celibatu i ogólny konserwatyzm w sprawach kościoła
4. Brak dialogu ze swoimi krytykami

Teraz jeśli mógłbyś przedstaw mi pozytywne aspekty pontyfikatu JP II. Wiem, że były.
Aha, tylko bez argumentów: "był wielki, bo był wielki".

resovia
04-04-2008, 14:30
mariuszeeek - muzulmaninow jest wiecej od katolikow, ale nie od........chrzescijan !
Chrzescijanie to rowniez "luteranizm", "kalwinizm" czy chocby Polski kosciol narodowy(zbor maly i duzy). Lacznie chrzescijan jest znacznie wiecej.

MichalS78
04-04-2008, 14:33
Facundo, nie uważam, że stawianie JPII przed Bogiem przez osobę wierzącą jest prawidłowe. Co więcej, sam JPII by tego nie chciał. Tak samo jest w świetle dogmatow wiary i nauki Kościoła (doskonale obrazuje to, co napisałeś). Stwierdziłem jedynie, że takie postawienie sprawy, spłycanie tematu i uogólnianie jest grubą przesadą. Poza tym, ludzie czczący JPII (nie jako Boga ale jako osobę w ich mniemaniu już świętą, etc), nawet na swój sposób zbliżają się do Boga.

Mayek
04-04-2008, 14:40
Resovia nieprawda ze jest wiecej. ostatnio w onecie byl artykul ze muzlumanów jest wiecej niz chrzescijan

karol
04-04-2008, 14:48
Oczywiście że Resovia ma rację.Uwzględniając wszystkich chrześcijan – katolików, prawosławnych, protestantów, anglikanów – to 33 % populacji, przy 19% muzułmanów.

Mayek
04-04-2008, 15:00
ja racja chodzilo o katolikow w tym artykule, sory

majk
04-04-2008, 15:46
tyle się mówi o skandalach w Kosciele, ale nalezy pamietac ze rozmawiajac o Kosciele mowi sie o ludziach, bo to oni go tworzą. mylić sie jest rzeczą ludzką, a to, że media tak strasznie rozdmuchują każdą aferę w Kosciele świadczy tylko o ich stronniczości. oczywiście, takie rzeczy mają miejsce i trzeba je potępiać, ale tylko dzięki środkom przekazu ludzie patrzą na proboszcza jak na pedofila.
kolejna sprawa - owszem, osoby beatfikowane przez JPII mogą być kontrowersyjne. Nalzey jednak wiedziec, ze to nie papiez wybiera osoby pozniej wyniesione na ołtarze. istnieje specjalna komisja beatyfikacyjna która zbiera dowody oraz potrzebny jest cud dokonany za wstawiennictwem tej osoby lub bezposrednio przez nia. papiez dostaje jedynie papierek do podpisu. a co do morderstw itp - jak już wspomniałem, mylić się jest rzeczą ludzką, a dzięki Jezusowi, który codziennie pozwala nam zaczynać na nowo, wciąż i wciąż, mozemy naprawiac swoje bledy.
co do moich argumentów za:
Papież był osobą walczącą o pokój na świecie i stawiającą dobro rodziny i Życia w ogóle na pierwszym miejscu. Podczas jego pontyfikatu około 300 milionów ludzi przeszło na katolicyzm. Wiele czasu poświęcił budowie jedności pomiędzy Kościołami chrześcijańskimi. nie pozwalał ludziom klękać przed sobą - nie uważał się więc za Boga. żartował i był bezposredni w kontaktach z ludzmi, kochał wszystkich. mozna by jeszcze długo pisać o uzasadnieniu jego Wielkości, ale nie chodzi o to, abym Cię przekonywał żebyś nie wiem, uwierzył?
co do celibatu i konserwatyzmu.
celibat jest moim zdaniem nierozłączną częscią kapłaństwa. ludzie argumentują, że ksiądz mając własną rodzinę wiedziałby jak lepiej pomóc ich rodziną. nic bardziej mylnego. znam wielu księży i powiem Ci, że mało jest tak zapracowanych ludzi. co dopiero, gdyby jeszcze meili troszczyc się o swoje zony i dzieci? jak odbierana byla by w spoleczenstwie klotnia malzenska ksiedza?
a co do konserwatyzmu - chyba za to Go najbardziej lubie, za to ze trzymał się zasad i nie probowal eksperymentowac. wynikami takich bajerów są np związki homoseksualne czy klonowanie. trzeba pamietac, ze robiac takie rzeczy czlowiek uderza w swoje człowieczenstwo i w Życie ogółem!
dzięki Niemu Chrzescijanstwo zaczynało miec coraz wiecej pozytywnych znaczen i aspektów, zniósł chociażby "głupie" z perspektywy czasu ekskomuniki ponakładane np podczas Schizmy Wschodniej, dążył do zjednoczenia Kosciola, kochał Młodych.
"nie próbuj zrozumieć, abys uwierzył, ale uwierz żebyś zrozumiał" św. Augustyn

Facundo
04-04-2008, 16:00
No przepraszam Cię bardzo, ale papież powinien sam zainteresować się kogo wynosi na ołtarze i tłumaczenie, że on tylko podpisuje papierek jest co najmniej śmieszne.

Papież był osobą walczącą o pokój na świecie i stawiającą dobro rodziny i Życia w ogóle na pierwszym miejscu.

Jest wiele takich osób co nie czyni ich odrazu świętymi i największymi tego świata.

Podczas jego pontyfikatu około 300 milionów ludzi przeszło na katolicyzm.

Nie wiem, czy jest to prawda i na jakich statystykach się opierasz, ale skoro tak mówisz to może być prawda z tym, że deklarować wiare katolicką, a tak naprawde ją wyznawać i postępowac według jej przykazań to naprawde wielka różnica.

Wiele czasu poświęcił budowie jedności pomiędzy Kościołami chrześcijańskimi. nie pozwalał ludziom klękać przed sobą - nie uważał się więc za Boga. żartował i był bezposredni w kontaktach z ludzmi, kochał wszystkich.

Prosiłem Cię o konkrety, a ty mi mówisz, że kochał wszystkich i żartował. To, że chciał budować jedność pomiędzy kościołami i nie pozwalał na klękanie przed sobą nie świadczyło o jego wielkości tylko o normalności.

mariuszeeek
04-04-2008, 16:42
według roczników papieskich jest więcej muzułmanów ... od kogo .... czytaj Chrześcijan, Katolików mnie już nie interesuje. Ważne jest to że jest więcej niż właśnie tych Katolików.... i to mi wystarcza w tym by twierdzić że wraz z naszym Papieżem odszedł kult kościoła tyle.

Pucha
04-04-2008, 16:49
Jest wiele takich osób co nie czyni ich odrazu świętymi i największymi tego świata.
Przeczytaj sobie zasady Kanonizacji, i dlaczego Jana Pawła chca zrobic swietym.

Junior
04-04-2008, 17:31
Az mi glupio sie robi, ze z "mojego" tematu taki syf sie zrobil...

Facundo
04-04-2008, 17:37
Osobiście nie interesują mnie zasady kanonizacji i jak dla mnie kościół katolicki może ogłosić JP II świętym w swoim mniemaniu. Sam JP II beatyfikował i kanonizował łącznie ponad 1800 osób.

Bardziej interesuje mnie to czemu uznawany jest za największego i za najlepszego.


Jeśli Junior normalną dyskusje na niewygodne tematy uznajesz za syf to gratuluje.

Nash
04-04-2008, 17:40
Ten temat nie był do dyskusji takiej jak tu prezentujecie, lecz do uczczenia JEGO 3 rocznicy śmierci!

majk
04-04-2008, 17:44
dlatego wlasnie podejmuję rozmowę z Facundo, który widocznie za cel postawił sobie udowodnienie nam ze Papież wcale nie był taki fajny...
jak dla mnie jest On autorytetem i wzorem do naśladowania, bezdyskusyjnie. ale wiadomo, tyle jest gustów ile jest ludzi.
pozdrawiam:)

Junior
04-04-2008, 17:55
Facundo, Nash wszystko wytlumaczyl...

Facundo
04-04-2008, 18:29
Strasznie płaczecie nad poziomem forum, a gdy już pojawia się jakas konkretna dyskusja bez złośliwości i obrażania innych ucinacie ją mówiąc, że to nie temat na takie rozmowy.

Nikt na początku nie podkreślił, że temat ma tylko i wyłącznie za zadanie pokazać wielkość Jana Pawła II i kilka świeczek.

Właściwszą formą, jeśli ktoś jest katolikiem wydaje mi się pójście do kościoła bądź w zaciszu własnego domu pomodlić się za papieża i w ten sposób uczcić 3 rocznicę jego śmierci. Jeśli nie jesteś katolikiem to możesz zacząć korzystać z nauk JP II i z pewnością w ten sposób bardziej uczczcisz jego śmierć.

który widocznie za cel postawił sobie udowodnienie nam ze Papież wcale nie był taki fajny...

Chciałem pokazać też inną strone pontyfikatu polskiego papieża, a nie tylko tą kreowaną przez polskie media.

Gruby
04-04-2008, 19:56
Zamiast dyskutowac na Forum na takie tematy,proponuje wszystkim forumowiczom gazete "Fakty i Mity".Wychodzi w kazdy piatek,cena 3 zł.Tam dowiecie sie jaki to on i jemu podobni byli "Święci",jaka zgnilizna jest nasz kler,i nasi politycy.Czytam ją od lat i serdecznie polecam!

czacha
04-04-2008, 20:08
Junior mam do ciebie jedno pytanie i proszę Cie o nie branie tego jako atak personalny na Ciebie tylko zachęte do merytorycznej dyskusji.

W jaki sposób wprowadzasz nauki JPII w życie?

Ja jestem praktykującym katolikiem, mam ogromny szacunek dla jego osoby ze względu na historie Polski choćby, ale mam wewnętrzny problem z przyjęciem niektórych zaleceń naszego papieża. A co mnie jeszcze bardziej zadziwia to dziwny kult jego osoby i bezkrytycyzm spojrzenia na niego i to nie tylko wśród praktykujących katolików (co jeszcze byłbym w stanie zrozumieć) ale wśród osób niewierzących lub niepraktykujących (co samo w sobie jest nieprzestrzeganiem jego nauczania)

czacha
04-04-2008, 20:09
Ten temat nie był do dyskusji takiej jak tu prezentujecie, lecz do uczczenia JEGO 3 rocznicy śmierci!

Kompletnie nie pojmuje. uczcić rocznicę śmierci papieża przez temat na forum??

Junior
04-04-2008, 20:22
czacha, wydaje mi sie, ze stalem sie lepszym czlowiekiem, ale to moga potwierdzic jedynie osoby, ktore znaja mnie kilka dobrych lat przebywajacych ze mna duzo czasu.

Mysle, ze chlopaki z ultraski moga to potwierdzic, kiedys na wszystko reagowalem emocjonalnie, jechalem z ludzmi jak z przyslowiowym gownem, moze to i tez wplyw dorastania, ale smierc tak WIELKIEJ osoby (przynajmniej dla mnie) jak Jan Paweł II (nie nawidze skrotu JPII - kurde, Papiez to nie jakas konsole do gry video!!!) spowodowalo u mnie male zmiany, zdalem sobie sprawe, ze zycie trzeba przezyc jak najlepiej i byc dobrym dla bliznich. Fakt, ze czasem wyrzadza sie ogromne krzywdy ludziom i z pewnoscia ja tez to robie, ale przynajmniej sie staram...

Ja nie jestem praktykujacym katolikiem i Papiez nie byl dla mnie mentorem w mysli kosciola... Byl dla mnie kims idealnym, ideal człowieka, normalnego, szarego, takiego jak My. Moj pra wujek mial bardzo wiele cech naszego Papieza, do dzis po jego smierci w rodzinie wszyscy go wspominaja bardzo cieplo, tak samo jak My naszego Ojca, bo niewatpliwie nie ma na swiecie drugiej takiej osoby jaka JEST on!


Temat mial nie tyle za zadanie uczczenie pamieci, ale niektorym przypomnienie 3 rocznicy smierci WIELKIEGO CZLOWIEKA! Kilka lat temu wszyscy plakali, dzis nieliczni... To tez jest smutne.

Topór
04-04-2008, 20:35
Ja jestem praktukujacym katolikiem(nawet jestem ministrantem :)) Jan Paweł II był dla mnie wielka osobom ,bardzo go podziwiałem i podziwiam .Niestety nie miałem mozliwosci spotkac sie z nim na żywo .Zasmuciło mnie to ze kilka osob ktore sa dla mnie naprwde wielkim autorytetem nie sa praktykujacymi katolikami (chociaz mam nadzieje ze raz na rok sa w kosciele ),to jest ich wybor ich decyzja ja sie moge jedynie za nimi momodlic i za Ojca Świetego.

czacha
04-04-2008, 20:37
Dzieki za odpowiedź- jeśli tak jest jak piszesz to nic tylko się cieszyc. Głupio by było gdyby Twoja deklaracja co do papieża jako Twojego autorytetu/drogowskazu (tak rozumiem Twoją wypowiedż) nie miala przełożenia na życie codzienne.

Chcialbym tylko żebys dopuścił myśl,że ktoś może mieć o papiezu troszkę krytycznego zdania, co nie wyklucza wielkiego szacunku dla jego osoby przecież. Wkurza mnie,ze dla niektórych (mam takie przykłady w mojej rodzinie) samo wspomnienie o papieżu w sposób krytyczny albo chocby żartowliwy jest niczym grzech smiertelny.

Szczerze mówiąc nie łapię do końca jak można oddzielac papieża od Kościoła, ale to Twoja osobista sprawa i nie mam zamiaru sie wcinać.

co do skrótu JPII to sie w 100% zgadzam i aż mi wstyd że użylem czegoś takiego.

Pozdrawiam

Junior
04-04-2008, 21:22
czacha dopuszczam mysl o krytycznym zdaniu o Papiezu, ale wiesz, w rocznice smierci Papieza troszke nie na miejscu chyba cala taka dyskusja czy byl czy nie wielkim czlowiekiem, niektorzy sadza, ze nie byl, ale to kto inny moze sie rownac z wielkoscia naszego Ojca? Oczywiscie nie chodzi mi o talenty, chodzi mi o samo podejscie do zycia i zycie. Dla niektorych Zidane jest wielki, dla innych Ojciec Świety, ale czy jest ktos inny na swiecie kto przyciagalby taka rzesze ludzi? Czy jest inny czlowiek na swiecie od ktorego plynelo takie dobro? Narazie tylko smierc Papieza polaczyly antagonistyczne kluby pilkarskie, nie trwalo to dlugo, ale jednak! Byl, jest i bedzie to WIELKI czlowiek!

Troszke zle sie wyrazam, bo pisze o Karolu Wojtyle Papiez, a dla mnie nie byl to mentor Kosciola, lecz wzor do nasladowania jako czlowiek. Na pewno Ojciec Swiety nie jest dla mnie autorytetem, bo za autorytetem podaza sie, ja nie jestem praktykujacym katolikiem, wiec bredzilbym i sam siebie oszukiwal mowiac, ze Papiez jest dla mnie autorytetem, na pewno jest wzorem do nasladowania, moze kiedys bede mowil o Nim autorytet...

Powyzszy tekst ma troszke za zadanie ukazanie oddzielenia papieza od Kosciola, przynajmniej ja tak to widze.

MichalS78
05-04-2008, 10:05
Modlić się do J.P.II??? to niepojęte dla mnie!



Z punktu widzenia nauki Kościoła jest to jedna z podstawowych prawd wiary. Wiem, że Jan Paweł II (z tym skrótem to Junior masz rację) nie został jeszcze uznany za świętego ale dla wielu ludzi to tylko formalność. Będąc na mszy za kązdym razem wyznając wiarę mówisz "...wierzę w Kościół powszechny, obcowanie świętych...", tak więc będąc formalistą rzeczywiście jeszcze nie powinno się prosić Jana Pawła II o pomoc, jednak patrząc na to przez pryzmat tego, że zaliczenie Go w poczet świętych nastąpi w bardzo krótkim czasie nie ma w tym nic złego, ani niestosownego. Oczywiście, nie mówimy tutaj o modlitwie do samego Jana Pawła II ale prosimy o jego wstawiennictwo u Boga za nas, za nasze prośby i intencje.

Blejz
05-04-2008, 12:23
jerona temat o tak waznej Postaci dla naszego Kraju Narodu

a tu jak zwykle farmazony ......................

Facundo
05-04-2008, 14:48
Chcialbym tylko żebys dopuścił myśl,że ktoś może mieć o papiezu troszkę krytycznego zdania, co nie wyklucza wielkiego szacunku dla jego osoby przecież.

Idealnie napisane.

I jak już wcześniej pisałem. Posrednictwo Maryi i świętych to tradycja koscielna.

Dajesz Blejz wypisuj te farmazony.

Blejz
05-04-2008, 15:18
np "modlenie sie do Jana Pawłą II" albo " uznanie przez kosciol kogos za swietego w swoim mniemaniu"

nie wiem moze na religie nie chodziles albo miales slabego katechete

ale takie kwestie sa poruszane na katechecze i nie jest to zadne tabu

PS moze jest na forum jakis ksiadz i moglbby jasniej i prosciej wytlumaczyc

watpilowosci kolego

EDIT literowka

Facundo
05-04-2008, 16:00
Może rozjaśnisz o co chodzi Ci z tym modleniem do Jana Pawła II i uznaniem przez kościół kogoś za świętego ?