PDA

View Full Version : Kredyt Mieszkaniowy


żywiec
24-02-2008, 14:40
Jest to dla mnie bardzo ważna kwestia i bardzo pilna wiec proszę o nie usuwanie tego tematu przez 2/3 dni (chyba nic sie nie stanie jeśli przez 3 dni taki temat tu będzie w pierdolniku )
Kupuje mieszkanie (trafiła mi sie fajna okazja ) nie mam zamiaru a poza tym nie mam takiej kasy co by gotówka płacić wiec- Kredyt
200 tys. w Szwajcarach - całość i z własnym wkładem(20/25 % max) obie opcje wchodzą w grę.
Jakie macie doświadczenia i gdzie macie kredyty ,realne oprocentowanie , marże, prze walutowania i okresy spłaty ( choć tu jestem zdecydowany na 30 lat .
???????

Ewa
25-02-2008, 17:55
Jak potrzebujesz pomocy gdzie najlepiej to skorzystaj z doradcy kredytowego. Oni zwykle mogą więcej wynegocjować niż ty sam z bankiem. Wynagrodzenie dostają od banku, więc ciebie to nic nie kosztuje. No i doradzą ci w jakim banku dostaniesz najlepsze warunki przy twoich zarobkach i potrzebach. Jak potrzebujesz namiaru to mogę ci podać na pw osobę godną zaufania. Ja przez nią załatwiam właśnie kredyt i dostałam marżę 0,8%!!! Tylko nie każdy bank i nie każdemu klientowi daje takie warunki, ale ona znajdzie ci ofertę najlepszą dla ciebie. Ma oferty ze wszystkich banków z wyjątkiem ING, ale oni działają tylko przez swoich ludzi i żaden open finance czy expander też nie oma oferty z ing. Tylko podobno nic na tym nie tracisz.

Answerno
25-02-2008, 22:58
Polecam Kredyt Bank szczególnie jak ktoś może skorzystać z oferty dla sektora finansowego - co skutkuje nizszą marżą.

whyduck
25-02-2008, 23:02
cyrograf na 30 lat - masakra

podobnie jak Ewa polecam doradcę finansowego, a jeszcze jak już sprawdzony i z czyjegoś polecenia to nic tylko korzystać...nic nie kosztuje a same plusy z tego mogą być

to samo przy inwestowaniu..

Janusz
25-02-2008, 23:18
Nie ma czegoś takiego jak doradztwo finansowe. To zwykłe pośrednictwo, czyli nie pracują tam doradcy, a zwykli sprzedawcy, którzy sprzedają to z czego mają najwyższą prowizje.

Kredyt jeszcze można spróbować wziąć przez taką firmę (szczególnie z polecenia), bo łatwo porównać oferty, ale funduszami lepiej samemu się interesować i nie słuchać tych "doradców".

Ewa
26-02-2008, 17:13
cyrograf na 30 lat - masakra

Dla jednych masakra, ale dla większości jedyna szansa na spełnienie marzeń czy wręcz na normalne życie. Nie każdy ma w kieszeni 200, 300, 500 tys. żeby kupić mieszkanie czy dom.
Dla mnie masakrą jest życie przez kolejnych 20 lat w ciasnym mieszkaniu i ciułanie na dom, który kupię jak już dziecko będzie się od nas wyprowadzać. Wolę mieć cyrograf na 25-30 lat i puszczać dziecko od małego z gołą pupą po ogródku i chodzić na spacer do lasu, który mam za płotem niż po skwerkach osiedlowych, gdzie na każdym trawniku pełno psich gówien.
Dla innych masakrą jest mieszkanie do czterdziestki z rodzicami zamiast we własnym, choć obciążonym hipoteką, mieszkaniu.
A rata kredytu to może być zobowiązanie jak każde inne. Nawet jak kredytujesz sobie nieruchomość to przecież nie oznacza że nie możesz jej sprzedać. A jak masz problemy finansowe to nie zawsze musi oznaczać natychmiastowe odebranie domu czy mieszkania. Wystarczy odrobina chęci do załatwienia odpowiednich spraw w odpowiednim czasie.

Ewa
26-02-2008, 17:18
Nie ma czegoś takiego jak doradztwo finansowe. To zwykłe pośrednictwo, czyli nie pracują tam doradcy, a zwykli sprzedawcy, którzy sprzedają to z czego mają najwyższą prowizje.

Kredyt jeszcze można spróbować wziąć przez taką firmę (szczególnie z polecenia), bo łatwo porównać oferty, ale funduszami lepiej samemu się interesować i nie słuchać tych "doradców".

Janusz, pozwolę się z tobą nie zgodzić do końca. Pamiętaj, że złe doradzanie nie jest wcale opłacalne, zwłaszcza na dłuższą metę. Dotyczy to zarówno szeroko pojętego doradztwa finansowego jak i kredytowego. Mam koleżankę, która pracuje w tej branży i mówi, że gdyby miała patrzeć na swój interes to robiłaby wszystkim kredyty tylko w jednym banku, który daje najmniej korzystne warunki klientom, a najlepiej to by było przejść do Providenta czy czegoś podobnego. Tylko jej ilość klientów jest wprost proporcjonalna do liczby zadowolonych klientów. I moim zdaniem tyczy się to tak samo doradców inwestycyjnych. Oczywiście abstrahuję tu od ludzkiej nieuczciwości i głupoty, tylko raczej generalizuję cały system na jakim się to opiera.

czacha
26-02-2008, 21:47
Ale Ewa większośc tych "doradców" to studenciaki z jedną przeczytaną książką o inwestowaniu. Już bym wolał sobie na ślepo strzelać w ten fundusz niż dawać strzelać jakiemuś amatorowi mojego pokroju. Wg mnie to ta sama banda,co większość analityków finansowych.

Junior
26-02-2008, 22:15
czacha Twoje stwierdzenie jest takie samo jak te z gazet, ze wszyscy kibice to chuligani...


Sam korzystalem z uslug Open Finance i bylem zadowolony na maxa, strzal w 10 zaliczylem, dzieki doradztwu tej firmy.

Lars Ulrich
28-02-2008, 00:18
no ale apropo 30 lat kredytu, jaką mam gwarancję że przez 30 lat bede pracował? no i w ogóle przy moich zarobkach nie mam szans na kredyt , w ogóle to jest chore żeby tyle kasy płacić za mieszkanie klitkę w bloku tak jak np na tauzenie 18 pietrowym, 227 sąsiadów, nie ma gdzie zaparkować,ja już straciłem nadzieje na cokolwiek i rzeczywiście chyba bede z rodzicami mieszkał do czterdziestki ....

czacha
28-02-2008, 10:25
Tylko Junior o kibicach pisza ludzie, ktorzy nigdy na stadionie nei byli ew.byli w lozy VIP, a ja troszke tych doradców w życiu widziałem. Nie twierdze, ze wszystkie firmy są nieuczciwe (z Open finance kontaktu nie miałem), ale generalnie jak słyszałem co Ci ludzi opowiadają to pusty śmiech mnie ogarniał.

Taka moja uwaga, wiadomo że o swoich pieniadzach sam każdy będzie decydował...

Artis
28-02-2008, 10:44
ja również sie zastanawiam jak ci ludzie mogą być uczciwi. Nigdy nie miałem z nimi kontaktu ale na logikę to oni mają prowizje od Banku czy innej instytucji wiec nie rozumiem dlaczego np Taki doradca ma polecić nam ofertę lepsza dla nas a mniejsza prowizje dla niego samego niż odwrotnie. :). Możecie mi to wytłumaczyć? bom zielony

Junior
28-02-2008, 10:57
Artis, bo jesli doradca "leci" tyko na najwieksza prowizje od banku a ten bank jest daremny to klienci 2 czy 3 raz nie przyjda do tego samego doradcy czy tez firmy doradczej.

Trafisz na doradce, ktory kieruje sie Twoim dobrem a nie prowizja to potem beda Cie polecac znajomym - patrz przyklad Ewy.

Lepiej miec 10 klientow z mniejsza marza, nizeli jednego z wieksza...

Artis
28-02-2008, 11:07
w sumie też logiczne

Janusz
28-02-2008, 11:22
Nie do końca. Jeżeli chcesz oszczędzać na emeryturę, to skutki tego co kupiłeś poznasz po latach. Z tego są najlepsze prowizje bo dostaje się je przez dłuższy czas. A jeżeli pracuje tam student, żeby sobie dorobić, to ma w dupie czy ludzie do niego przyjdą za rok.

Ci ludzie nie mają żadnych podstaw by nazywać się doradcami. Nie muszą legitymować się żadną wiedzą o rynku finansowym, bo nikt tego nie weryfikuje. Tak naprawdę to najważniejsze jest, żeby pracownik który przychodzi miał gotową bazę poszczególnych klientów.

Prawdziwy doradca to ten z państwową licencją. Jest ich ok. 200-300. Tylko, że oni nie pracują w takich firmach.
http://biznes.interia.pl/wiadomosci-dnia/news/i-ty-mozesz-zostac-doradca-inwestycyjnym,668947

żywiec
28-02-2008, 16:44
Wiec tak mój doradca który zajmuje sie moimi inwestycjami zaproponował mi taki kredyt
3,9 w szwajcarach na 25 lat 100% bank daje w Kredyt Banku -wiem ze nie jest taki dobry ale
jest najlepszy pod moje warunki jest brany na moja laskę która nie ma dochodów :lol2:
Doradca jest z openfinance (największa chyba firma tego typu w Polsce )
Ten sam kredyt w KREDYT BANKU BEZPOSREDNIO takie same warunki wszystko jota w jotę
i oprocentowanie 4,2 :huh:
większy może więcej OPEN zarabia ale z racji tego ze takich jak ja jest w chhhuujjj tez ma dużo lepszą marze z banku

a tak z reszta to sram na to jak to działa dostałem najlepszy kredyt pode mnie na rynku przez pośrednika ---raczej warto było

Ewa
28-02-2008, 18:26
Amen. Mam to samo. Marża dla klienta z ulicy 1,1%, jak się potarguję to 1,0%, a poprzez doradcę 0,8%

Ewa
28-02-2008, 18:37
no ale apropo 30 lat kredytu, jaką mam gwarancję że przez 30 lat bede pracował? no i w ogóle przy moich zarobkach nie mam szans na kredyt , w ogóle to jest chore żeby tyle kasy płacić za mieszkanie klitkę w bloku tak jak np na tauzenie 18 pietrowym, 227 sąsiadów, nie ma gdzie zaparkować,ja już straciłem nadzieje na cokolwiek i rzeczywiście chyba bede z rodzicami mieszkał do czterdziestki ....

Nikt nie każe ci kupować mieszkania na Tauzenie. Są tacy co tylko tam chcą mieszkać uważając że to najlepsza lokalizacja na Śląsku. Albo tacy co w życiu by się tam nie przeprowadzili.
No a od ryzyka utraty pracy możesz się ubezpieczyć (oczywiście na jakiś czas). Nikt nie mówi, że kredyt to lukier i miód. Ja tam straty pracy jako takiej się nie boję. Natomiast na pewno muszę podwyższyć ubezpieczenie na życie, bo gdyby mi się coś stało (śmierć, inwalidztwo) to niestety moja rodzina nie dałaby rady z takim kredytem. No ale to już jest jakieś rozwiązanie.
Z zarobkami niestety już ci nie pomogę, ale na całym świecie jest tak, że jednych na pewne rzeczy stać, innych nie. Życie nie jest dla wszystkich jednakowe, jednym dokopie bardziej, innym mniej.

Lars Ulrich
29-02-2008, 08:57
no tak tylko że chodzi o to że ja pracuje , kobieta pracuje a nie stać nas na mieszkanie , w innym kraju stać by nas było spokojnie na wynajem ,ja nie wymagam willi 2 piętrowej z ogrodem ,placem zabaw i garażem na 3 auta, chcę zwykłe mieszkanie w bloku z centralnym,z kiblem,conajmniej 2 pokoje, ale w tym kraju to nie jest norma tylko luksus

Janusz
27-05-2008, 12:09
Znalazłem tekst, który doskonale pokazuje jak działają te "firmy doradcze":

http://www.inwestowanie.org.pl/wp/?p=50

I nie łudźcie się, większość działa w podobny sposób, bo swego czasu trochę zgłębiłem temat.

JACA
27-05-2008, 18:10
No a od ryzyka utraty pracy możesz się ubezpieczyć (oczywiście na jakiś czas).

Na rynku ubezpieczeń nie ma większego naciągactwa niż ubezpieczenie od utraty pracy...Wystarczy sobie wiekszosc OWU poczytac i człowiek zobaczy co takie ubezpieczenia są warte